Skopiuj CSS

Matka natura

niedziela, 04 stycznia 2009



Przy okazji rajdu "Dakar" rozgrywanego w Argentynie i Chile, warto zauważyć, że to państwo również głupio degraduje swoje lasy deszczowe. W północno-zachodniej części kraju, na skłonie Andów, wycina się zielone płuca podobnie jak w Brazylii. Wszystko to doprowadzi do rozszerzenia się Patagonii - słowem, paradoksalnie wyjałowienie ziemii, tak pożądanej pod uprawy

piątek, 14 marca 2008



Ziemia zamarznięta przez cały rok lub jego większość do domena północnej Syberii, Kanady oraz Grenlandii. Co ciekawe nie ma to nic wspólnego z pasami klimatycznymi. To zjawisko reliktowe, czyli pozostałość po ogromnych lądolodach, które kiedyś tutaj były... A wiadomo lód cuda tworzy... np takie.
piątek, 23 listopada 2007



Erozja rzeczna na dodatek na terenie gór zrębowych. Gdy te dwie rzeczy razem kooperują, czynią takie cuda.
czwartek, 22 listopada 2007
Mniej więcej tak. To północno - wschodnie, kazachskie wybrzeże Morza Kaspijskiego. Jednego z najbardziej zanieczyszczonych i jednego z najmniej zbadanych. Płytkie wody i poszarpane archipelagi to efekt transgresji. Trude słowo.



Przewiduje się, że gazowo - ropne eldorado za kilkadziesiąt lat przeniesie się z Zatoki Perskiej właśnie nad ten basen. Szejkowie z Ałmaty i Samarkandy? To będzie państwo Timura 2.0



A tak na marginesie? Czy istnieje zielony płomień?
sobota, 10 listopada 2007



W nieckowatym wnętrzu kontynentu australijskiego mamy wszystko. Wszystkie formy erozji i akumulacji, śródlądową deltę, pustynie kaminieste i piaszczyste, rzeki okresowe a nawet busz. Mamy też słone jeziora, których żywot zależy od ilości soli i promieni słonecznych. Im szybciej woda paruje tym szybciej zabiela się solą pustynia.
Takim sposobem tworzą się słone pustynie lub jeziora o smaku rosołu. Tego nieudanego rosołu oczywiście. Na zdjęciu zatopiska solne kilkaset kilometrów na północ od Adelajdy.
czwartek, 08 listopada 2007
Jest na świecie takie miejsce, które z powodzeniem w całości możnaby zaadaptować na park jurajski o ile dojdzie do wskrzeszenia dinozaurów przez genetyków. To Tasmania. Cudownie tajemnicza wyspa, którą 10.000 lat temu transgresja wód oceanicznych skutecznie usamodzielniła i uwolniła od Australii. Do dziś to jeden z najbardziej unikatowych systemów, jak każda wyspa większa. Niestety. Chamstwo rasy ludzkiej również tutaj daje się we znaki. Pierwotny las o specyfice przejściowej (wilgotny a jednocześnie umiarkowany) jest wycinany na potrzebę... gospodarki japońskiej. Latają helikoptery i zrzucają napalm w sam środek lasu. Drzewostan płonie, tworzą się blizny, zktórych skutecznie rusza ciężki sprzęt do wycinania drzew.
95% drewna eksportowane jest na potrzeby branży papierniczej tego biurowego narodu... Padają kilkusetletnie i kilkudziesięciometrowe eukaliptusy. Koncerny drzewne zastraszają ekologów, podtruwają zwierzęta, skutecznie lobbują we własnych interesach... Osobiście uważam, że priorytetami dla ludzkości powinno być ochronienie tych rejonów, które są światem w miniaturce. A takim światem jest Tasmania.






Tą witrynę polecam jeśli chcesz odwiedzić Tasmanię, ale jeśli masz trochę oleju w głowie.
( ) Inspiracje tasmańskie ( ) Ciekawie zrobiona mapa
czwartek, 04 października 2007



A właściwie do momentu styku złotych wód Amazonki z Oceanem jest zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Ale tak, to już jest tak zwane ujście...

niedziela, 26 sierpnia 2007



Piekło w Grecji bez wątpienia nastąpiło. Sycylia już spłonęła. Dziś warto sie zastanawiać nie nad tym czy przesunięcie granic klimatycznych na północ już nastąpiło lecz nad tym jak szybko postępuje. Moim zdaniem, gdyby pokazać to obrazowo na jakimkolwiek wykresie, jesteśmy świadkami wielkiego skoku. Czy za 50 lat południe Europy stanie się kopią Sahelu?

 
środa, 15 sierpnia 2007


Szwajcarska fundacja "New7Wonders", która niedawno zakończyła spektakularną akcję stworzenia nowej listy siedmiu architektonicznych cudów świata rozpoczyna kolejny plebiscyt. Tym razem do 8.08.2008 wybierzemy nowe cuda natury. Na prestiżowej liście znajdzie się przyrodnicza reprezentantka Polski, ale to zależy m.in. od nas...

Logo akcji / Fot. new7wonders.comPuszcza Białowieska to pod względem unikatowości i oryginalności obszar najcenniejszy dla Polski. Zarówno wśród perełek architektury, jak i skarbów przyrody nie mamy drugiego tak znanego miejsca na świecie. Chodzi głównie o to, że to właśnie ten ponad 150-hektarowy kompleks leśny na granicy Polski z Białorusią reprezentuje nasz kraj w większości przeróżnych wydawnictw książkowych typu "Skarby Ziemi", "Cuda świata", "Największe cuda Europy", "Cuda natury", itd. Ponadto, gdy spojrzymy na zbiorcze opracowania dotyczące najcenniejszych kompleksów leśnych w Europie, to zauważymy, że twierdzi się zgodnie, iż Puszcza Białowieska jest najcenniejszym zbiorowiskiem leśnym na kontynencie. Obok Lasu Szumawskiego na granicy Czech i Niemiec.

Badania pokazują, że świadomość ekologiczna potencjalnych turystów na temat lasu jest właściwa. Białowieża nie jest obiektem zmasowanego najazdu turystów, gdyż marka Puszczy Białowieskiej wyrobiona została na fakcie, że istnieje coś, co równolegle do szybkiego rozwoju cywilizacyjnego, szaleńczej wycinki lasów ostało się i jest "zabytkiem przyrodniczym" (w takich krajach jak Wielka Brytania, Irlandia, Belgia lasy stanowią ok. kilku procent powierzchni kraju w tym ok. 1,2 proc. lasów naturalnych. W przypadku Holandii czy Danii lasów naturalnych prawdopodobnie już nie ma...).

Puszcza Białowieska jest pozostałością po ostatnich na niżu Europy lasach naturalnych o charakterze pierwotnym w strefie lasów liściastych i mieszanych. Zachowały się tu pierwotne typy ekosystemów, od lat nienaruszone działalnością człowieka. W puszczy rosną imponujących rozmiarów drzewa, pamiętające najdawniejsze dzieje Polski. Bogactwo flory i fauny pozwala na gromadzenie ogromnego materiału genetycznego, dającego w przyszłości możliwość odbudowy zniszczonej przyrody. Czyli Puszcza Białowieska śmiało może być nazwana Amazonią Europy, a ze względu na bogactwo gatunkowe swojej biocenozy jest też potencjalnym skarbem dla genetyków i biologów. Naturalnie kompleks należy do grupy Światowego Dziedzictwa Przyrody UNESCO.

Na stronie new7wonders.com czytamy, że fundacja rozpoczęła plebiscyt na siedem największych cudów natury. Pierwszy etap to nominacje, przyznawane przez samych internautów. Czynność ta nie wymaga rejestracji. Należy podać adres e-mail i wpisać siedem propozycji a następnie określić ich rodzaj. Następnie powstanie lista 21 najczęściej proponowanych obiektów, z której wyłoniona zostanie złota siódemka.

W polskim internecie niedawno pojawiła się nieśmiała idea, by wśród nominowanej siódemki umieścić Białowieża Forest, gdyż mówiąc obiektywnie jedynie ten skarb przyrody z Polski ma najbardziej realne szanse na konkurowanie o zaszczytne miano z Wielkim Kanionem Kolorado, Wulkanem Kilimandżaro czy też Sognefjorden w Norwegii. Warunek: Podajemy te cuda, w których powstaniu nie ingerowała ręka ludzka. Są to obiekty geograficzne, namacalne. Tak więc np. zorze polarne czy przypływy i odpływy w Zatoce Foundy odpadają. Internauci, do klawiatury!




No i Australijski Cud - Wielka Rafa Koralowa. Moim skromnym zdaniem niekwestionowany faworyt w plebiscycie
piątek, 10 sierpnia 2007



Laos. Bóg rzeki Mekong zieje ogniem...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7