Blog > Komentarze do wpisu

Katastrofa na ostatnim zakręcie!




Katastrofa polskiego autokaru miała miejsce na drodze RN85, czyli słynnej "Drodze Napoleona", imponującej inwestycji inżynieryjnej wytyczonej dolinami alpejskimi w miejscu trasy Napoleona z Elby do Paryża.
Dużo mówi się, ze autobus spadł z 40metrowej przepaści. Bzdura! Wypadł z zakrętu tuż przed mostem na Romanche. A między poziomem drogi a poziomem brzegu rzeki było ok 13 - 14 metrów. Przy czym wcześniej pokonał kilka km drogowego piekła. I różnicę wysokości prawie 200 metrów. Być może już bez hamulców!
Na wizualizacjach satelitarnych widzimy wyraźnie, że droga R85 z Gap do Grenoble, którą jechał polski autokar na wysokości miejscowości Lafferey po prostu nagle zmienia swoje nachylenie i przez kilka kilometrów stromo opada ku dnu rzeki Romanche. Wypadek miał miejsce dosłownie na ostatnim zakręcie przez mostem nad rzeką! Potwierdziła to jedna z poszkodowanych w rozmowie z prezydentem Kaczyńskim. Być może hamulce wysiadły przez ciągłe hamowanie na tym trudnym odcinku, pojazd bez hamulców rozpędził się do prędkości ponad 100 km i runął na ostatnim zakręcie do rzeki. Przeanalizowałem tą sytuację z pomocą mediów francuskich oraz Google Earth

[']





Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

poniedziałek, 23 lipca 2007, emenefix

Polecane wpisy

  • No nie wyszło...

    Pytanie za 50 punktów. Kto był pijany? Inżynierowie czy może spece z Google Earth :) ?

  • Osiedle Nikiszowiec

    Unikatowe "miasteczko" górnicze Nikiszowiec w katowickiej dzielnicy Janów. A jak wygląda z poziomu ulicy, mozesz zobaczyć tutaj jak również tutaj :)

  • Niebezpieczne Google Earth. Terroryści patrzą na nas z kosmosu

    Google Earth to pierwszy i największy program wykorzystujący technikę GIS (Geograficzne systemy informacyjne) i odwzorowań satelitarnych. Szybko znalazł zastoso

Komentarze
Gość: Dzeq, *.twarda.pan.pl
2007/07/23 12:06:58
Az mnie ciarki przechodza w te wakacje jezdziłem po podobnych trasach tyle ze w Chorwacji i w Grecji ale spadki zakręty i nachylenia jezdni były te same i miejscami chamulce zaczynały piszczec.
-
Gość: , *.ipartners.pl
2007/07/23 12:12:15
Och, jakis ty przemądrzały... Skąd to wszystko tak dobrze wiesz?
-
Gość: Piotr, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/23 12:22:46
Dlaczego piszesz "bzdura" o szacunkowej wysokości upadku - spójrz na pierwsze zdjęcie, które z resztą sam zamieszczasz ?????!!!!!
Dla ułatwienia - autobus ma ponad 3 m wysokości i 13 m długości. Przy upadku z wyskokości 3 m, nawet po przewróceniu na bok byłby tylko niecałe pół metra poniżej barierek. Nie szukaj sensacji tam gdzie jej nie ma. Hamulce po przegrzaniu (poza możliwością ich uszkodzenia) nie hamują prawie wcale, dlatego nie wolno rozpędzać się przy zjeździe z góry - mówi się, że prędkość zjazdu powinna być równa prędkości wjazdu. Ja z własnego doświadczenia wolniej zjeżdżam niż wjeżdżam. Do zjazdu nie wolno używać samych hamulców - jedzie się na najniższym mozliwym biegu. Autobusy i ciężarówki MUSZĄ włączyć dodatkowe urządzenia, np. retarder, które często się wyłącza do jazdy w terenie płaskim. Gdyby kierowca zjeżdżał 20-30 km/h i mimo wszystko doszło do awarii hamulców - zjechałby bokiem na pobocze od strony góry, szorując podwoziem o krawędź drogi i bokiem o skały - wyhamowałby. Jeżeli poślizg na hamulcach zauważył przy prędkości 70 lub więcej - nie miał szans na bezpieczne wykonanie tego manewru. Był młody...i niedoświadczony.
-
Gość: cydr, *.chello.pl
2007/07/23 12:23:06
A między poziomem drogi a poziomem brzegu rzeki było ok 3 - 4 metrów. Przy czym wcześniej pokonał kilka km drogowego piekła.

Bajki opowiadasz.
-
2007/07/23 12:39:30
edit: Oczywiście 13-14 metrów
I nie wiecej
Spójrzie tutaj: bi.gazeta.pl/im/0/4331/z4331580X.jpg
Piotrze. 50 metrów to nawet nie ma Akwedukt Pont du Gard
Piotrze. Z wszystkim co napisałeś się zgadzam. Dziękuję za szczegółową opinię...
-
2007/07/23 12:40:19
I tu nie chodzi o szukanie żadnej sensacji. No bo co to niby za sensacja :( ?
-
Gość: Janek, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/23 12:44:48
Masz racje Piotr. Przeżyłem coś takiego jak ten autobus , miałem szczęście że nie miałem przy dużej prędkości, zakrętu. Złota zasada w górach "na jakim biegu wyjeżdżasz na takim zjeżdżasz"
-
Gość: roni79, *.zgora.dialog.net.pl
2007/07/23 12:50:32
ech! ale z Ciebie buc!!!! te wszystkie zle rzeczy dzieja sie przez takie mądrale jak ty ośle!! siedza sobie tacy za biurkami i przy komputerach i tak sobie "analizujac" mysla, że pozjadali rozumy a Swiat jest w zasiegu klawiatury komputera a o rzeczywistosci nie maja pojecia!! od lat przemierzam alpejskie szlaki autami dostawczymi, czasem duzym zestawem i popieram to co pisze piotr! przy malej predkosci nawet w przypadku awarii retardera nie mialby problemow z wychamowaniem pojazdu a doswiadczony kierowca zrobilby to samo co napisal kolega... zatrzymal ocierajac sie o sciane!
-
2007/07/23 13:02:46
Jechałem tą trasą to raz. Dwa dlaczego ta tragedia to moja wina. Trzy, napisałem, że zgadzam się we wszystkim co pisał Piotr powyżej. Cztery i ja bym jak najszybciej wjechał na lewy pas i "pobocze" - może kierowca zorientował się że retardery padły gdy już był w końcowej fazie zjazdu?
-
Gość: , *.acn.waw.pl
2007/07/23 13:08:05
jest to ewidentna wina kierowcy. przy wjezdzie na ta trase jest zakaz wjazdu autobusow..i co teraz madrale broniacy kierowcy?? powinien dostac minimum 25 lat odsiadki..moze wtedy nauczy sie stosowac do znakow drogowych.
-
Gość: Ateista, 81.7.129.*
2007/07/23 13:30:29
Czy Bog naprawde istnieje?

A pielgrzymi to powinni na pieszo chodzic, a jak babcie nie moga to niech sobie zrobia mini pielgrzymke do najblizszego kosciolka.. W koncu to tez wyswiecone miejsce:D
-
2007/07/23 13:32:46
Bardzo nie na miejscu...
-
2007/07/23 16:02:41
Mam wrazenie, ze byloby mniej wypadkow, gdyby most zostal przebudowany tak, zeby droga nie skrecala gwaltownie w bok, tylko szlaby dalej na wprost, przecinajac na skos rzeke...

I chyba byloby wtedy mozliwe zastosowanie tam jakichs rozwiazan umozliwiajacych w miare bezpieczne zatrzymanie autobusu ze zniszczoznymi hamulcami...
-
Gość: , 212.160.172.*
2007/07/23 16:10:10
Zabrakło informacji o tym w których miejscach są znaki o zakazie ruchu autobusowego.

Bardzo tragiczna ilustracja przysłowia "kto drogi skraca ten do domu nie wraca". Droga dla autokarów to D529 co prawda 40 km dłuższa, ale bezpieczniejsza.
-
2007/07/23 16:13:30
myślę o tej prędkości - wszyscy - świadkowie też głoszą, że autobus jechał za szybko - mam jednak przeczucie - i wiele na to wskazuje, podobnie, jak Autor napisał na wstępie -że ta prędkość NIE BYŁA PRZYCZYNĄ, ALE EFEKTEM! awarii hamulców. Po prostu autobus zaczął zjeżdżać jak bezwładna masa na spalonej oponie i spalonych klockach, a kierowca pewnie walczył dokąd mógł z zakrętami - z ostatnim sobie nie poradził - za duża prędkość - za ostry zakręt...
Mam ciągle w oczach ślizg, który mi się przydarzył w górach w zimie - i chyba wielu kierowców zna to uczucie - koła nagle przestają skręcać i w ciągu kilku chwil ta bezwładna masa nabiera takiego przyśpieszenia, że ledwie jest czas na wybór - po prawej urwiste zbocze, po lewej pas pełen samochodów - przy tym zrobiłem ten sam błąd - co zapewne kierowca autobusu - nie hamowałem silnikiem, na redukcję nie było już czasu - przy tym ciągły spadek i kolejne zakręty. I nie wiem, czy trwało to ułamki sekund czy kilkanaście - trudno jest mi to ocenić. Zjeżdzałem powoli, ale sypał świeży śnieg pod koła i zdażyło się oblodzenie - samochód nabierał takiego ślizgu jak sanki - przez chwilę myślałem, że go uspokoję przez kontrowanie kierownicy, ale zaczął sie kolejny spadek...ja sobie wyobrażam co czuł ten kierowca, a motocykliści jadący za nim mogą teraz mówić, że jechał za szybko, skoro sami widzieli że hamulce i koła po prostu płonęły...
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/23 17:33:27
ludzie dajcie sobie spokoj
-
Gość: abcd, 195.117.54.*
2007/07/23 18:14:34
Tylko dureń zjeżdża z góry na hamulcach, a nie silniku.
Kierowca miał jeszcze kilkadziesiąt metrów prostej drogi gdyby pojechał prosto, zamiast skręcać.
Widać to wyraźnie na mapie. Gdyby miał problemy z hamulcami pojechałby prosto zamiast skręcać i to na ostrym zakręcie.
Na asfalcie widać było ślady hamowania.
Jedna z pasażerek powiedziała, że usłyszała w przodzie samochodu huk, w chwile po tym kierowca zaczął krzyczeć.
Może, więc wystrzeliła opona i to mogło być przyczyną zarzucenia samochodu.
-
Gość: , *.acn.waw.pl
2007/07/23 18:44:33
Przyczyną to była głópota kierowcy, a nie hamulce, czy prędkość. A według mnie to winny jest włąściciel firmy, który posadził 22 letniego gnojka za kierownicą na tak długą i trudną trase. Starszy doświaczony kierowca po pierwsze by tą drogą po pierwsze nie pojechał. Gabiene prosze nie wypowiadaj się jak nie wiesz. Bezpośrednią przyczyną była prędkość, a skutkiem jej awaria hamulców, jeżeli świadkowie opowiadają, ze leciał ogień z kół. To jechał za szybko, to nie samochód osobowy, którym stanie się nawet na stromszym zboczu. Tego się nie da porównać stosunek powierzchni hamującej do masy w autobusie jest nieporównywalnie mały do tego co jest w samochodzie osobowym, nie tak łatwo jest zredukować też bieg jak się ma przy zjeżdzaniu za duża prędkość moment zmiany biegu to ułamki sekund które rozpędzają bardzo taką mase. Gdyby jechał wolno hamulce by się nie spaliły, Jechał by na niskim biegu silnikiem by wychamował. Czy próbował redukowac bieg tego się pewnie nie dowiemy. Tak samo, czy włączył dodatkowe hamulce.
-
2007/07/23 19:26:31
wypowiadam się jak wszyscy, lecz wszystkiego nie wiem, więc wskazana byłaby powściągliwość tym bardziej, że ten kierowca, którego obrażają niektórzy - nie żyje i nie może się bronić. A należałoby jego też wysłuchać. Byłem na takich wyjazdach w czasie studiów - uczestnicy potrafią wymusić na kierowcy różne trasy, żeby coś zobaczyć. Jeździłem jako kurier z zasypiajacymi kierowcami - straciliby pracę, gdyby postawili się pracodawcy, a który ganiał ich po całej Europie bez odpoczynku. Nie znamy prawdy. Ale po wypadku każdy jest mądry - ten jest "dureń", ten jest "gnojek" a ten "głópi" - ja za to jestem super - zawsze zapinam pasy i nigdy nie skręcam "w lewo". Tylko ciekawe czemu w weekend było w Polsce ok. 400 wypadków?!!!
-
lavinka
2007/07/24 23:26:09
Przerażające...